Trochę historii rozmowa z Józefem Ryszardem Pernakiem

powrót na stronę główną:

linia

 

Znany znawca historii Radziejowa i okolicy Józef Ryszard Pernak (skończył  85 lat) ( prywatnie mój wujek) na jednym ze spotkań u mnie opowiada o siedzibach ziemiańskich na terenie powiatu radziejowskiego.

Ryszard !

Wiem ,że pamiętasz jakie były dworki ziemańskie na tym terenie. Ba potrafisz jak z rękawa sypać nazwiskami ich właścicieli. Przybliż to zagadnienie.

Masz racje pamięć mi jeszcze dopisuje.

Ale do rzeczy. 

W powiecie radziejowskim było 25 obiektów, w tym dwory lub zespoły dworskie. Postaram się je wymienić. A mianowicie:

Siedziby ziemiańskie, które przetrwały do czasów współ-czesnych to typowe dwory dawnej szlachty polskiej. W skład zespoł

 

Znany znawca historii Radziejowa i okolicy Józef Ryszard Pernak (skończył  85 lat) ( prywatnie mój wujek) na jednym ze spotkań u mnie opowiada o siedzibach ziemiańskich na terenie powiatu radziejowskiego.

Ryszard !

Wiem ,że pamiętasz jakie były dworki ziemańskie na tym terenie. Ba potrafisz jak z rękawa sypać nazwiskami ich właścicieli. Przybliż to zagadnienie.

Masz racje pamięć mi jeszcze dopisuje.

Ale do rzeczy. W powiecie radziejowskim było 25 obiektów, w tym dwory lub zespoły dworskie. Postaram się je wymienić. A mianowicie:

zespoły dworskie w Niegibalicach, Stróżewie i Świeszu oraz dwór w Nowym Dworze (gmina Bytoń),

zespół dworski w Dobrem i dwór w Krzywosądzy (gmi¬na Dobre),

zespoły dworskie w Borucinie, Borucinku, Jarantowicach, Konarach, Kościelnej Wsi, Osięcinach oraz dwory w Osłonkach i Zagajewicach (gmina Osięciny),

zespoły dworskie w Leszczach i Piotrkowie Kujawskim (gmina Piotrków Kujawski),

zespoły dworskie w Biskupicach, Czołówku, Płowcach i Skibinie, dwory w Pruchnowie i Leonowie oraz ruiny dworu w Czołowie (gmina Radziejów),

zespoły dworskie w Kamieńcu i Świerczynie (gmina Topólka).

Siedziby ziemiańskie, które przetrwały do czasów współ-czesnych to typowe dwory dawnej szlachty polskiej. W skład zespołu dworskiego wchodziły dawniej: budynek dworu, park krajobrazowy oraz zabudowania gospodarcze. Nie wszystkie elementy składowe zespołów zachowały się do dnia dzisiejszego.

Dwory w powiecie radziejowskim w większości były murowane w XIX wieku, dlatego reprezentują one najpóźniejsze formy klasycyzmu. Są to budowle przeważnie parterowe, założone na rzucie prostokąta, nakryte wysokim dachem, w elewacji frontowej najczęściej dziewięcio - jedenastoosiowe, z charakterystycznym portykiem kolumnowym zwieńczonym tympanonem. Spośród nich wyróżniają się swoją wielkością i okazałością: dwór w Leszczach, który ma charakter budowli pałacowo-zamkowej i powstały w I dekadzie XX wieku dwór w Jarantowicach. Z kolei swoją architekturą odbiega od założeń klasycyzmu dwór w Świeszu. Nie posiada on typowej dla dworów szlacheckich osiowości frontowej, a bryła jego budowli i wieży ma zróżnicowaną wysokość.

Nieodłącznym elementem dworów są rozciągające się na ich zapleczu parki krajobrazowe, o ciekawych pierwotnych założeniach kompozycyjnych wzorowanych na tzw. ogrodach francuskich lub włoskich. Parki, które w przeszłości stanowiły enklawy naturalnego piękna, są dzisiaj w znacznej mierze zniszczone i poprzecinane licznymi dzikimi ścieżkami

ścieżkami, a drzewostan silnie przerzedzony z samosiewami drzew i krzewów. W niektórych parkach uwagę zwracają pojedyncze, nawet 200-letnie okazy drzew — cisów, kasztanowców, lip, uznane za pomniki przyrody.

W skład zespołów dworskich wchodziły także zabudowania folwarczne i gospodarcze. Do chwili obecnej pozostały po nich pojedyncze obiekty, bądź zostały one całkowicie zlikwidowane. Wyjątek stanowi zespół dworski w Jarantowicach, gdzie z okresu międzywojennego pozostał cały kompleks budynków.

Stan zachowania zespołów dworskich w powiecie radziejowskim jest zróżnicowany. Zależy on od właściciela, a także użytkownika w przeszłości i obecnie. Niektóre z dworów zostały całkowicie przebudowane i zatraciły swoje elementy stylowe (Piotrków Kujawski, Skibin, Dobre). Najlepszy stan przedstawiają obiekty będące siedzibą szkół: Konary, Borucinek, Borucin, Niegibalice, Biskupice, Leszcze, Płowce oraz dwór w Krzywosądzy, Osięcinach i Jarantowicach. Najbardziej zdewastowane są dwory, które po wojnie zamieszkiwali parcelanci, bądź pracownicy Państwowych Gospodarstw Rolnych: Leonowo, Pruchnowo, Zagajewice, Osłonki, Stróżewo, Czołówek, Kamieniec i Świerczyn. Ich potomkowie, obecni lokatorzy dworów, nie są w stanie na własny koszt dokonać remontu tych zabytkowych obiektów. Z kolei urzędów gmin nie stać na tak kosztowne inwestycje. Dlatego dwory, które są naszym dziedzictwem narodowym, szybko popadają w ruinę — dwór w Kościelnej Wsi i w Czołowie. Szansą na restaurację i przywrócenie tym budowlom dawnej świetności jest przekazanie ich prywatnym właścicielom.

Przykładem godnym naśladowania jest przejęcie dworu w Świeszu w 1985 r. przez prof. ATR w Bydgoszczy Janusza Migdalskiego. Wciągu 18 lat udało mu się odbudować rezydencjonalną część dworu. Prace są kontynuowane. Również zespoły dworskie w Jarantowicach i Osięcinach zostały odrestaurowane przez Ośrodek Hodowli Zarodowej w Osięcinach, stanowiący obecnie spółkę z o.o. Własnością prywatną stały się dwory w Leszczach, Niegibalicach i Pruchnowie. Podjęto tam prace renowacyjne.

Jako społeczeństwo nie powinniśmy dopuścić do niszczenia śladów przeszłości, bo

„Narody, które tracą pamięć, tracą życie".

No właśnie Ryszard byłem ostatnio u prof. Janusza Migdalskiego i zostałeś zaproszony wraz ze mną na kolejne spotkanie związane sądzę ,że będzie interesująca dyskusja.

Przechodząc do dalszej rozmowy Ryszard postaraj się przypomnieć znanych i cenionych ich właścicieli.

Dwór polski, „jako strażnica wszystkiego co polskie", stanowił od wielu pokoleń ważny ośrodek patriotyzmu i bastion ochrony interesów narodowych. Właściciele dworów to często znani i cenieni działacze społeczno-polityczni, którzy swoją aktywnością przyczyniali się do rozwoju lokalnych społeczeństw.

Do grona zasłużonych ziemian powiatu radziejowskiego należeli przedstawiciele rodu Biesiekierskich — właściciele Płowieć. Pielęgnowali oni tradycje związane z bitwą pod Płowcami. Wśród nich swoją obywatelską postawą wyróżnił się Antoni Dezydery Biesiekierski h. Pomian (1743-1818) znany działacz polityczny, poseł na sejm w latach 1773-1774. Pełnił również urzędy chorążego inowrocławskiego i kasztelana kowalskiego. W 1774 r. otrzymał tytuł szambelana królewskiego ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. W rodzinnych Płowcach założył archiwum i bibliotekę dworską, gdzie gromadził dokumenty dotyczące swojej posiadłości, jak i bitwy pod Płowcami. Ustanowił on, na mocy testamentu dnia 15 VII 1818 r., fundusz w wysokości 20 tys. złotych polskich przeznaczony na powiększenie zbiorów bibliotecznych przez następnych właścicieli. Jeszcze za jego życia została ufundowana tablica, upamiętniająca Łokietkowe zwycięstwo. Antoni Biesiekierski zmarł 10 XI 1818 r. w Płowcach, a został pochowany w Konecku.

Pielęgnowanie pamięci o bitwie z Krzyżakami stało się także jednym z motywów działania Jana Biesiekierskiego. Był on członkiem Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 600 rocznicy bitwy pod Płowcami. Z inicjatywy tego komitetu w 1927 r. rozpoczęto prace nad usypaniem kopca

w miejscu historycznej bitwy. Jan Biesiekierski podarował teren pod przyszły kopiec, a po uroczystościach w 1931 r. wydał przyjęcie ogrodowe dla oficjalnych gości w parku dworskim. Był on ostatnim właścicielem majątku w Płowcach.

Do polskich ziemian, którzy swoim życiem służyli „Bogu, ludziom i Ojczyźnie" należał Józef hrabia Skarbek (1819-1900). Jego pierwszą żoną była Maria Wodzińska, muza Juliusza Słowackiego i Fryderyka Chopina. Po rozwodzie poślubił on Karolinę z Popławskich h. Jastrzębiec. Wraz z żoną rozpoczął w Osięcinach działalność dobroczynną. Najważniejszym dziełem budowlanym Józefa hrabiego Skarbka stał się kościół pw. Opieki Najświętszej Marii Panny wzniesiony w latach 1845-1855 wg projektu Henryka Marconiego. W 1880 r. pobudował w Osięcinach plebanię i wikariatkę, także szpital na 12 łóżek, ochronkę dla dzieci i dom schronienia dla starców. Działalność dobroczynną Józefa hrabiego Skarbka wieńczyła fundacja „Wieczysta Fundacja Dobroczynna Józefa i Karoliny z Popławskich hr. Skarbków" założona 12 IX 1895 r., której zapisał w testamencie cały swój majątek. Pieniądze z fundacji przeznaczone były dla społeczności Osięcin i trzech majątków: Samszyc, Woli Skarbkowej i Bartłomiejowie. Roczny dochód fundacji przeznaczony był m.in. na utrzymanie kościoła, szpitala, ochronki dla dzieci i starców, stypendia dla gimnazjalistów i studentów, płace dla lekarza, nauczyciela w Osięcinach oraz dla innych zakładów dobro-czynnych w Warszawie. Był również gorącym patriotą. Angażował się w działalność polityczną. W okresie po

wstania styczniowego pełnił funkcję naczelnika powiatu włocławskiego i jednocześnie członka rady powiatowej we Włocławku. Za swoją działalność, po upadku powstania w 1864 r., był uwięziony na Pawiaku. Józef hrabia Skarbek zmarł 8 X 1900 r. i został pochowany w podziemiu kaplicy św. Józefa w ufundowanym przez siebie kościele.

Ważną rolę w krzewieniu kultury rolnej wśród mieszkań-ców powiatu odegrał właściciel majątku w Czołówku Kazimierz Grutzmacher (1878-1943). Jego ojciec Antoni brał udział w powstaniu styczniowym 1863-1864. Natomiast Kazimierz Grutzmacher należał do aktywnych działaczy społeczno-politycznych Kujaw. Przed I wojną światową założył pierwsze na Kujawach koło rolnicze pod nazwą „Pierwsza Kujawska Spółka Gospodarcza". Był działaczem i członkiem władz naczelnych Polskiej Macierzy, Towarzystwa Rolniczego Związku Ziemian, organizatorem banków rolnych. Zasiadał także w zarządzie Cukrowni Dobre. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości stał się aktywnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Od 1928 r. pełnił funkcję prezesa Zarządu Okręgowego Stronnictwa Narodowego na Kujawach i z ramienia tej partii zasiadał w senacie i w sejmie. W latach 1924-1925 działał aktywnie w Spółdzielni Spożywczo-Manufakturowej oraz Spółdzielni Rolniczo-Handlowej „Rolnik" w Radziejowie. Wchodził w skład Radziejowskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół" oraz Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 600. rocznicy bitwy pod Płowcami. W 1932 r. był prezesem kółka rolniczego w Radziejowie. Po wybuchu II wojny światowej i wkroczeniu wojsk niemieckich do Polski we wrześniu 1939 r., odmówił przyjęcia niemieckiej listy narodowościowej (Volkslisty). W 1940 r. został zmuszony do

opuszczenia swojego majątku w Czołówku. Zamieszkał w Warszawie, gdzie zmarł w 1943 r. Jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Radziejowie.

Do znanych działaczy społecznych i narodowych należał także Tadeusz Jan Grabski h. Wczele (1875-1934). W 1905 r. nabył on majątek Leszcze i przekształcił dotychczasowy dwór w prawdziwą rezydencję. Działał społecznie w wielu polskich organizacjach i stowarzyszeniach. Był członkiem Sejmiku Powiatowej Rady oraz zasiadał w Zarządzie Chrześcijańsko-Narodowego Stronnictwa Rolniczego w Strzelnie. Pełnił funkcję prezesa Rady w Inowrocławiu. Podczas powstania wielkopolskiego w latach 1918-1919 brał udział w walkach z Niemcami oraz przewodniczył sądowi wojsk powstańczych. Zmarł 29 IX 1934 r. w Leszczach i został pochowany w krypcie kaplicy dworu w Leszczach.

Na uwagę zasługują również postacie innych ziemian powiatu radziejowskiego: Jan Szweykowski (1872-1923) — lekarz, właściciel Skibina, działacz społeczny; Stanisław Leopold Tabaczyński h. Grabie (1840-1918) —lekarz, właściciel Piotrkowa Kujawskiego, założyciel OSP, powstaniec styczniowy; Ludwik Stanisław Odrowąż Pieniążek (1892-1941) — właściciel Opatowie, działacz rolniczy, ofiara zbrodni hitlerowskich; Józef Maria Czernicki h. Jastrzębiec (1902-1985) — ostatni właściciel Dobrego.

Wymienione wyżej postacie swoim życiem i działalnością tworzyły historię powiatu, wpływały na życie gospodarcze i kulturalne regionu oraz dawały przykład obywatelskiej postawy i miłości do „Małej Ojczyzny".

Ryszard - proponuje abyśmy porozmawiali o Swieszu.

 

Gdzieś wyczytałem czy usłyszałem takie oto opis.

 

 

„Wśród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju, na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju, stał dwór szlachecki..."-albo ziemiański pałacyk.

Na fotografii widnieje siedemnastowieczny dworek szlachecki. Znajduje się on w Świeszu, który położony jest na Kujawach. Budowla ta jest jednym z dziedzictw ziemiaństwa kujawskiego. W owej budowli przetłumaczono po raz pierwszy na język polski „Iliadę" Homera przez Franciszka Dmochowskiego. W latach 1806-30 zostały spisane dzieje majątku i jego współczesne życie przez syna Ksawerego Salezego Dmochowskiego. Na początku XVIII wieku właścicielem był ród Gąsiorowskich. Natomiast pod koniec XIX wieku majątkiem zarządzała rodzina Sulimierskich. Ostatnimi właścicielami dworku i majątku była rodzina Zalewskich herbu Rawicz.

W 1985 roku do Świesza przybył prof. dr hab. Janusz Migdalski. Do momentu, w którym profesor nie zajął się dworkiem, był on ruiną. Budowla została odrestaurowana. Powróciła do dawnego blasku. Od kilku lat wiekowa rezydencja przeobraża się w Muzeum Domowe. Profesor Migdalski z ogromną starannością gromadzi wszelkiego rodzaju sprzęty domowe sprzed wielu lat. Znajduję się tam również galeria obrazów. Miejsce mają również wystawy czasowe, takie jak „Żniwa na Kujawach", na których zgromadzono dzieła malarzy polskich i niemieckich. W muzealnych zbiorach znajdują się eksponaty związane z epoką napoleońską i Księstwem Warszawskim oraz polskim ziemiaństwem. W księgozbiorze znajduje się pierwszy przekład „Iliady" Homera oraz wiele innych „białych kruków".

Wokół dworu rosną trzy szpalery dorodnych lip. Jest ich tam blisko pięćdziesiąt. Obecny właściciel pałacyku profesor Migdalski zastanawia się, czy nie są to najstarsze okazy tych drzew w Polsce. Już w 1805 roku ówczesny właściciel Ksawery Dmochowski w swoich pamiętnikach porównywał aleje lipowe w Swieszu do lip w ogrodzie Saskim w Warszawie.

Myślę, że przybliżając historię tego miejsca, zachęciliśmy Państwa do odwiedzenia go. Panuje tam niesamowita atmosfera, cisza od zgiełku ulicy, a wokoło można usłyszeć świergot ptaków. Jest to jedno z niewielu takich miejsc na Kujawach. A przy tym prof. Janusz Migdalski jest znakomitym znawcą tych zagadnień i przeuroczym rozmówcą.

u dworskiego wchodziły dawniej: budynek dworu, park krajobrazowy oraz zabudowania gospodarcze. Nie wszystkie elementy składowe zespołów zachowały się do dnia dzisiejszego.

Dwory w powiecie radziejowskim w większości były murowane w XIX wieku, dlatego reprezentują one najpóźniejsze formy klasycyzmu. Są to budowle przeważnie parterowe, założone na rzucie prostokąta, nakryte wysokim dachem, w elewacji frontowej najczęściej dziewięcio - jedenastoosiowe, z charakterystycznym portykiem kolumnowym zwieńczonym tympanonem. Spośród nich wyróżniają się swoją wielkością i okazałością: dwór w Leszczach, który ma charakter budowli pałacowo-zamkowej i powstały w I dekadzie XX wieku dwór w Jarantowicach. Z kolei swoją architekturą odbiega od założeń klasycyzmu dwór w Świeszu. Nie posiada on typowej dla dworów szlacheckich osiowości frontowej, a bryła jego budowli i wieży ma zróżnicowaną wysokość.

Nieodłącznym elementem dworów są rozciągające się na ich zapleczu parki krajobrazowe, o ciekawych pierwotnych założeniach kompozycyjnych wzorowanych na tzw. ogrodach francuskich lub włoskich. Parki, które w przeszłości stanowiły enklawy naturalnego piękna, są dzisiaj w znacznej mierze zniszczone i poprzecinane licznymi dzikimi ścieżkami

ścieżkami, a drzewostan silnie przerzedzony z samosiewami drzew i krzewów. W niektórych parkach uwagę zwracają pojedyncze, nawet 200-letnie okazy drzew — cisów, kasztanowców, lip, uznane za pomniki przyrody.

W skład zespołów dworskich wchodziły także zabudowania folwarczne i gospodarcze. Do chwili obecnej pozostały po nich pojedyncze obiekty, bądź zostały one całkowicie zlikwidowane. Wyjątek stanowi zespół dworski w Jarantowicach, gdzie z okresu międzywojennego pozostał cały kompleks budynków.

Stan zachowania zespołów dworskich w powiecie radziejowskim jest zróżnicowany. Zależy on od właściciela, a także użytkownika w przeszłości i obecnie. Niektóre z dworów zostały całkowicie przebudowane i zatraciły swoje elementy stylowe (Piotrków Kujawski, Skibin, Dobre). Najlepszy stan przedstawiają obiekty będące siedzibą szkół: Konary, Borucinek, Borucin, Niegibalice, Biskupice, Leszcze, Płowce oraz dwór w Krzywosądzy, Osięcinach i Jarantowicach. Najbardziej zdewastowane są dwory, które po wojnie zamieszkiwali parcelanci, bądź pracownicy Państwowych Gospodarstw Rolnych: Leonowo, Pruchnowo, Zagajewice, Osłonki, Stróżewo, Czołówek, Kamieniec i Świerczyn. Ich potomkowie, obecni lokatorzy dworów, nie są w stanie na własny koszt dokonać remontu tych zabytkowych obiektów. Z kolei urzędów gmin nie stać na tak kosztowne inwestycje. Dlatego dwory, które są naszym dziedzictwem narodowym, szybko popadają w ruinę — dwór w Kościelnej Wsi i w Czołowie. Szansą na restaurację i przywrócenie tym budowlom dawnej świetności jest przekazanie ich prywatnym właścicielom.

Przykładem godnym naśladowania jest przejęcie dworu w Świeszu w 1985 r. przez prof. ATR w Bydgoszczy Janusza Migdalskiego. Wciągu 18 lat udało mu się odbudować rezydencjonalną część dworu. Prace są kontynuowane. Również zespoły dworskie w Jarantowicach i Osięcinach zostały odrestaurowane przez Ośrodek Hodowli Zarodowej w Osięcinach, stanowiący obecnie spółkę z o.o. Własnością prywatną stały się dwory w Leszczach, Niegibalicach i Pruchnowie. Podjęto tam prace renowacyjne.

Jako społeczeństwo nie powinniśmy dopuścić do niszczenia śladów przeszłości, bo

„Narody, które tracą pamięć, tracą życie".

linia

No właśnie Ryszard byłem ostatnio u prof. Janusza Migdalskiego i zostałeś zaproszony wraz ze mną na kolejne spotkanie związane sądzę ,że będzie interesująca dyskusja.

Przechodząc do dalszej rozmowy Ryszard postaraj się przypomnieć znanych i cenionych ich właścicieli.

Dwór polski, „jako strażnica wszystkiego co polskie", stanowił od wielu pokoleń ważny ośrodek patriotyzmu i bastion ochrony interesów narodowych. Właściciele dworów to często znani i cenieni działacze społeczno-polityczni, którzy swoją aktywnością przyczyniali się do rozwoju lokalnych społeczeństw.

Do grona zasłużonych ziemian powiatu radziejowskiego należeli przedstawiciele rodu Biesiekierskich — właściciele Płowieć. Pielęgnowali oni tradycje związane z bitwą pod Płowcami. Wśród nich swoją obywatelską postawą wyróżnił się Antoni Dezydery Biesiekierski h. Pomian (1743-1818) znany działacz polityczny, poseł na sejm w latach 1773-1774. Pełnił również urzędy chorążego inowrocławskiego i kasztelana kowalskiego. W 1774 r. otrzymał tytuł szambelana królewskiego ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. W rodzinnych Płowcach założył archiwum i bibliotekę dworską, gdzie gromadził dokumenty dotyczące swojej posiadłości, jak i bitwy pod Płowcami. Ustanowił on, na mocy testamentu dnia 15 VII 1818 r., fundusz w wysokości 20 tys. złotych polskich przeznaczony na powiększenie zbiorów bibliotecznych przez następnych właścicieli. Jeszcze za jego życia została ufundowana tablica, upamiętniająca Łokietkowe zwycięstwo. Antoni Biesiekierski zmarł 10 XI 1818 r. w Płowcach, a został pochowany w Konecku.

Pielęgnowanie pamięci o bitwie z Krzyżakami stało się także jednym z motywów działania Jana Biesiekierskiego. Był on członkiem Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 600 rocznicy bitwy pod Płowcami. Z inicjatywy tego komitetu w 1927 r. rozpoczęto prace nad usypaniem kopca

w miejscu historycznej bitwy. Jan Biesiekierski podarował teren pod przyszły kopiec, a po uroczystościach w 1931 r. wydał przyjęcie ogrodowe dla oficjalnych gości w parku dworskim. Był on ostatnim właścicielem majątku w Płowcach.

Do polskich ziemian, którzy swoim życiem służyli „Bogu, ludziom i Ojczyźnie" należał Józef hrabia Skarbek (1819-1900). Jego pierwszą żoną była Maria Wodzińska, muza Juliusza Słowackiego i Fryderyka Chopina. Po rozwodzie poślubił on Karolinę z Popławskich h. Jastrzębiec. Wraz z żoną rozpoczął w Osięcinach działalność dobroczynną. Najważniejszym dziełem budowlanym Józefa hrabiego Skarbka stał się kościół pw. Opieki Najświętszej Marii Panny wzniesiony w latach 1845-1855 wg projektu Henryka Marconiego. W 1880 r. pobudował w Osięcinach plebanię i wikariatkę, także szpital na 12 łóżek, ochronkę dla dzieci i dom schronienia dla starców. Działalność dobroczynną Józefa hrabiego Skarbka wieńczyła fundacja „Wieczysta Fundacja Dobroczynna Józefa i Karoliny z Popławskich hr. Skarbków" założona 12 IX 1895 r., której zapisał w testamencie cały swój majątek. Pieniądze z fundacji przeznaczone były dla społeczności Osięcin i trzech majątków: Samszyc, Woli Skarbkowej i Bartłomiejowie. Roczny dochód fundacji przeznaczony był m.in. na utrzymanie kościoła, szpitala, ochronki dla dzieci i starców, stypendia dla gimnazjalistów i studentów, płace dla lekarza, nauczyciela w Osięcinach oraz dla innych zakładów dobro-czynnych w Warszawie. Był również gorącym patriotą. Angażował się w działalność polityczną. W okresie po

wstania styczniowego pełnił funkcję naczelnika powiatu włocławskiego i jednocześnie członka rady powiatowej we Włocławku. Za swoją działalność, po upadku powstania w 1864 r., był uwięziony na Pawiaku. Józef hrabia Skarbek zmarł 8 X 1900 r. i został pochowany w podziemiu kaplicy św. Józefa w ufundowanym przez siebie kościele.

Ważną rolę w krzewieniu kultury rolnej wśród mieszkań-ców powiatu odegrał właściciel majątku w Czołówku Kazimierz Grutzmacher (1878-1943). Jego ojciec Antoni brał udział w powstaniu styczniowym 1863-1864. Natomiast Kazimierz Grutzmacher należał do aktywnych działaczy społeczno-politycznych Kujaw. Przed I wojną światową założył pierwsze na Kujawach koło rolnicze pod nazwą „Pierwsza Kujawska Spółka Gospodarcza". Był działaczem i członkiem władz naczelnych Polskiej Macierzy, Towarzystwa Rolniczego Związku Ziemian, organizatorem banków rolnych. Zasiadał także w zarządzie Cukrowni Dobre. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości stał się aktywnym działaczem Stronnictwa Narodowego. Od 1928 r. pełnił funkcję prezesa Zarządu Okręgowego Stronnictwa Narodowego na Kujawach i z ramienia tej partii zasiadał w senacie i w sejmie. W latach 1924-1925 działał aktywnie w Spółdzielni Spożywczo-Manufakturowej oraz Spółdzielni Rolniczo-Handlowej „Rolnik" w Radziejowie. Wchodził w skład Radziejowskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół" oraz Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 600. rocznicy bitwy pod Płowcami. W 1932 r. był prezesem kółka rolniczego w Radziejowie. Po wybuchu II wojny światowej i wkroczeniu wojsk niemieckich do Polski we wrześniu 1939 r., odmówił przyjęcia niemieckiej listy narodowościowej (Volkslisty). W 1940 r. został zmuszony do

opuszczenia swojego majątku w Czołówku. Zamieszkał w Warszawie, gdzie zmarł w 1943 r. Jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Radziejowie.

Do znanych działaczy społecznych i narodowych należał także Tadeusz Jan Grabski h. Wczele (1875-1934). W 1905 r. nabył on majątek Leszcze i przekształcił dotychczasowy dwór w prawdziwą rezydencję. Działał społecznie w wielu polskich organizacjach i stowarzyszeniach. Był członkiem Sejmiku Powiatowej Rady oraz zasiadał w Zarządzie Chrześcijańsko-Narodowego Stronnictwa Rolniczego w Strzelnie. Pełnił funkcję prezesa Rady w Inowrocławiu. Podczas powstania wielkopolskiego w latach 1918-1919 brał udział w walkach z Niemcami oraz przewodniczył sądowi wojsk powstańczych. Zmarł 29 IX 1934 r. w Leszczach i został pochowany w krypcie kaplicy dworu w Leszczach.

Na uwagę zasługują również postacie innych ziemian powiatu radziejowskiego: Jan Szweykowski (1872-1923) — lekarz, właściciel Skibina, działacz społeczny; Stanisław Leopold Tabaczyński h. Grabie (1840-1918) —lekarz, właściciel Piotrkowa Kujawskiego, założyciel OSP, powstaniec styczniowy; Ludwik Stanisław Odrowąż Pieniążek (1892-1941) — właściciel Opatowie, działacz rolniczy, ofiara zbrodni hitlerowskich; Józef Maria Czernicki h. Jastrzębiec (1902-1985) — ostatni właściciel Dobrego.

Wymienione wyżej postacie swoim życiem i działalnością tworzyły historię powiatu, wpływały na życie gospodarcze i kulturalne regionu oraz dawały przykład obywatelskiej postawy i miłości do „Małej Ojczyzny".

Ryszard - proponuje abyśmy porozmawiali o Swieszu.


linia 

Gdzieś wyczytałem czy usłyszałem takie oto opis.

 

 

„Wśród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju, na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju, stał dwór szlachecki..."-albo ziemiański pałacyk.


Na fotografii widnieje siedemnastowieczny dworek szlachecki. Znajduje się on w Świeszu, który położony jest na Kujawach. 

Budowla ta jest jednym z dziedzictw ziemiaństwa kujawskiego. W owej budowli przetłumaczono po raz pierwszy na język polski „Iliadę" Homera przez Franciszka Dmochowskiego. W latach 1806-30 zostały spisane dzieje majątku i jego współczesne życie przez syna Ksawerego Salezego Dmochowskiego. Na początku XVIII wieku właścicielem był ród Gąsiorowskich. Natomiast pod koniec XIX wieku majątkiem zarządzała rodzina Sulimierskich. Ostatnimi właścicielami dworku i majątku była rodzina Zalewskich herbu Rawicz.

W 1985 roku do Świesza przybył prof. dr hab. Janusz Migdalski.


Do momentu, w którym profesor nie zajął się dworkiem, był on ruiną. Budowla została odrestaurowana. Powróciła do dawnego blasku. Od kilku lat wiekowa rezydencja przeobraża się w Muzeum Domowe. Profesor Migdalski z ogromną starannością gromadzi wszelkiego rodzaju sprzęty domowe sprzed wielu lat. Znajduję się tam również galeria obrazów. Miejsce mają również wystawy czasowe, takie jak „Żniwa na Kujawach", na których zgromadzono dzieła malarzy polskich i niemieckich. W muzealnych zbiorach znajdują się eksponaty związane z epoką napoleońską i Księstwem Warszawskim oraz polskim ziemiaństwem. W księgozbiorze znajduje się pierwszy przekład „Iliady" Homera oraz wiele innych „białych kruków".

Wokół dworu rosną trzy szpalery dorodnych lip. Jest ich tam blisko pięćdziesiąt. Obecny właściciel pałacyku profesor Migdalski zastanawia się, czy nie są to najstarsze okazy tych drzew w Polsce. Już w 1805 roku ówczesny właściciel Ksawery Dmochowski w swoich pamiętnikach porównywał aleje lipowe w Swieszu do lip w ogrodzie Saskim w Warszawie.

Myślę, że przybliżając historię tego miejsca, zachęciliśmy Państwa do odwiedzenia go. Panuje tam niesamowita atmosfera, cisza od zgiełku ulicy, a wokoło można usłyszeć świergot ptaków. Jest to jedno z niewielu takich miejsc na Kujawach. A przy tym prof. Janusz Migdalski jest znakomitym znawcą tych zagadnień i przeuroczym rozmówcą.

Dziękuję za rozmowę.

Karol Szmagalski

linia